Myślę, że jest to dobra chwila aby podzielić się z Wami moimi metodami odchudzania, przepisami oraz poradami, które pomogły mi zwalczyć zbędne kilogramy. Z resztą niektórzy zachęcali mnie, abym napisała coś na ten temat bardziej szczegółowo. No więc dlaczego nie?
Moja historia.
Na pewno wielu z Was zerkając w lustro powtarzało sobie parokrotnie "Trzeba się za siebie zabrać". Ale jak zacząć? Jak wytrwać?
Kiedyś chciałam schudnąć, tak samo jak Ty, dlatego na tym blogu chciałabym pokazać, że da się, nie katując swojego organizmu wymyślnymi dietami.
Początki były bardzo trudne. Mając 16 lat i ponad 20kg nadwagi średnio raz w tygodniu powtarzałam sobie, że to jest ten moment! Teraz już na pewno się nie poddam! Ale co z tego kiedy po jednym dniu zdrowego jedzenia i ćwiczeń kilka następnych było już totalnie leniwych?
Patrzyłam w lustro i krzywiłam się na swój widok. Obserwowałam rówieśniczki o idealnych ciałach zastanawiając się, jak one to robią? Jak byłoby mieć takie ciało?
Nie miałam zupełnie pomysłu od czego zacząć. Wszelkie wyszukiwania w internecie prowadziły do zakupu "magicznych tabletek" lub diet za nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie.
Pewnego dnia stanełam przed lustrem i odpalałam na wysławionym Instagramie zdjęcia ładnych, umięśnionych brzuszków i idealnie szczupłych nóg. Potem wklepywałam hashtag metamorfoza i przeglądałam kilkanaście wspaniałych metamorfoz, silnych, pięknych bab. Zacisnęłam zęby i powiedziałam sobie "Cholera kobieto, samo to do Ciebie nie przyjdzie!".
Ale od czego zacząć?
Na początku zrezygnowałam z przetworzonego jedzenia i słodyczy. Oczywiście po tylu latach złego odżywiania nie dało się od razu całkowicie wykluczyć tych rzeczy ze swojego jadłospisu, dlatego kobietki polecam pobrać sobie na telefon kilka fotek ciała do jakiego dążycie i w razie gdy staniecie w sklepie przed półką pełną słodyczy wystarczy odpalić sobie taką fotę i zamiast paczki chipsów i ciastek sięgnąć po batonika bez czekolady. Metoda dość nietypowa, ale potrafi zadziałać :)
Wprowadzamy powoli małe zmiany w nasze życie, tym samym powoli odzwyczajając organizm od dużych ilości cukrów i tłuszczów.
Z czasem kupno warzyw i jogurtu naturalnego nie wydaje się wcale takie straszne. Dodanie na grupkę na Facebooku ze zdrowymi przepisami wręcz nakłaniało do tego aby je kupować i wypróbować samemu smak tych wszystkich potraw.
Krok po kroku i nawet nie zauważałam jak bardzo mój organizm sam odzwyczaja się od starych nawyków.
Po jakichś niecałych dwóch miesiącach postanowiłam obliczyć swoje zapotrzebowanie kaloryczne, aby w końcu wejść na deficyt i obserwować spadek wagi.
Pobrałam specjalnie aplikacje obliczające kalorie i starałam się w wolnym czasie zapisywać swoje posiłki i ich kaloryke.
Dołączyłam do tego przypomnienie o wypijaniu około 2 litrów wody dziennie i pierwsze zmiany w wadze pojawiły się już po dwóch tygodniach! Magicznie zniknął kilogram, który starałam się zrzucić prawie 4 miesiące, a waga nigdy ani drgnęła.
Pierwsze efekty dają jeszcze większego kopa do działania, bo wiemy, że nasza praca nie idzie na marne!
Zmierzyłam swoje obwody i wpisałam je w aplikację z której korzystałam do liczenia kalorii. (Pamiętajcie moi drodzy, że ubyte centymetry nie zawsze są widoczne na wadze, dlatego polecam sprawdzać co jakiś czas też i to.)
Powolutku zaczęłam wprowadzać ćwiczenia. Na początek nic wielkiego. Pierwsze lepsze filmiki do 10 minut z YouTube. Męczyłam się strasznie i w połowie parokrotnie musiałam otworzyć kilka motywujących zdjęć, zacisnąć szczękę i wytrwać do końca. 10 minutowe filmiki z czasem zamieniły się w 15 minutowe, 20 minutowe, a potem już nawet godzinne. Pokochałam uczucie spływającego potu po ciele.
Ale pamiętajmy o rzeczy kluczowej! To dieta jest odpowiedzialna za największe zmiany w naszym ciele. Ćwiczenia są tylko dodatkiem, aby ciało stało się bardziej jędrne i umięśnione.
Jakie efekty?
W pół roku zniknęło 8 kilogramów, w rok 12 kilogramów, w dwa i pół roku 24 kilogramy.
Szczerze mówiąc sama nie byłam przygotowana, że w moim ciele nastąpią takie zmiany, dlatego zdjęcia nie są dość profesjonalne, a strzelone gdzieś na szybko, aby porównać zmiany wizualne za jakiś czas.
Jak sami widzicie wszystko da się małymi kroczkami!

Komentarze
Prześlij komentarz